Kołderka dla Amandy, to jedna z tych
kołderek, które powstają natychmiast, bo jadna z nas zobaczyła
dzieciaczka i wiedziała, że musi zrobic wszystko, żeby Mama mogła
otulić swój skarb uśmichową kołderką. Tak było własnie z Amanda i Anną Weroniką. Anna Weronika
dowiedziała się o Amandzie i po prostu wiedziała, że musi przygotować
dla niej kołderkę. Przeczytajcie proszę, opowieść AnnaWeroniki o
kołderce dla Amandy:
"Kołderka
dla Amandy jest kołderką specjalną.
Decyzja o jej
powstaniu zapadła bardzo szybko. O małej, bardzo chorej Amandzie
przeczytałam na stronach poznańskich Gazety Wyborczej. Nie mogłam
przestać myśleć o tej małej, dzielnej dziewczynce, która zmaga sie
z
ciężką chorobą (rdzeniowy zanik mięśni). Musiała to być mięciutka
kołderka, dla paluszków. O pomoc poprosiłam Ewę (evas) i Anię
(koroneczkę). Evas w błyskawicznym tempie uszyła 3
kwadraciki z "fruwaczami": motylkiem, pszczołą i ważką, a Ania -
koroneczka
przesłała mi swój zapasowy kwadacik z gałazką pachnącego groszku i
groszkiem w strączku (!!!!!). Ja uszyłam dwa kwadraciki - słonecznik i
rumianek (tutaj specjalne podziękowania dla Ewy za niebieski
polarek...). Kołderka jest z różowego polaru, i turkusowego i zielonego
płócienka. Na spodzie ma mięciutką różowo - błekitną flanelkę.
Logo naszej
akcji miałam całe szczęście juz
wyhaftowane, a
wizytówkę z naszymi imionami w ekspresowym tempie wyhaftowała Dorota (valentine).
Wielkim
przeżyciem dla mnie była wizyta u małej
Amandy. Obie
jesteśmy z Poznania, a w dodatku okazało się, że mieszkamy niedaleko
siebie.... Kiedy przyszłam, Amanda leżała na kanapie i była ubrana
naprawdę elegancko. Mama założyła jej biało - różowe polarkowe ubranko,
a na rączce malutka miała bransoletkę i pierścionek... jak prawdziwa
dama. Ponieważ Amanda nie rusza się, paczkę rozpakowała jej Mama -
Marzena. Kołderka bardzo się spodobała wszystkim domownikom i Amanda
natychmiast została nią przykryta. Niedługo dziewczynka będzie miała
nowe łóżeczko, więc kołderka została ofiarowana w samą porę.....
Kiedy Mama
Amandy zobaczyła logo naszej akcji
okazało się, że już o nas słyszała.
Specjalne
podziękowania należą się Violi Szostak
z
Gazety
Wyborczej. Gdyby nie jej artykuł i później pomoc w nawiązaniu kontaktu
z Panią Marzeną nie mogłybyśmy Amandzie dać takiej mięciutkiej
kołderki...."
Tutaj możecie przeczytać artykuł o Amandzie i jej kołderce.
Zobacz galerię kwadratów, z których została uszyta ta kołderka
|