A ja rozgryzłam Dorotkę

. Ona od początku czytała ze zrozumieniem, wiedziała co i jak... i specjalnie zrobiła trochę szumu wokół siebie
Wiecie - nie ważne co mówią - ważne, żeby mówili w ogóle (miałam to na podstawach marketingu

)...
No... ile z nas będzie teraz z niecierpliwością czekało na kołderkę Dorotki

??
PS. a tak zupełnie serio... Dorotko - ja też się cieszę, że nie wymiękłaś