wczoraj, razem z Osią miałyśmy kanapkować kołderkę dla Kamilka...
miałyśmy jeszcze wiele innych planów niezwiązanych z kołderką...
Niestety plany nie zostały zrealizowane. Wczoraj w pracy przewróciłam się i obiłam kolano

na szczęście nic poważnego się nie stało, ale klęczeć nie mogę,
a jak kanapkować inaczej jak nie na kolanach
kijki do nordic walking też czekają w kącie
a miało być tak pięknie...
i jak nie wierzyć przysłowiu " człowiek planuje, a Pan Bóg krzyżuje"